Tuesday, March 1, 2016

Orange Supernova

Skrócona wersja: Orange sux ale mam 300Mbps na światłowodzie za 80zł/miesiąc i działa.

Od niedawna mam w jenzyku marketyngu "FTTH Multimedialny Światłowodowy Optyczny Orgazmiczny ..... kupa blada internet Orange sraka Supernova 300Mbps".
Pozbywając się marketingowego bełkotu: od niedawna mam światłowód poprowadzony do mieszkania przez Orange i bulę za to 80zł/miesiąc.

Kilka słów wstępu. O ile łącze działa świetnie to pewne sprawy budzą moje zastrzeżenia. Ale najpierw wstęp.
Technologia 'FTTH" to w tłumaczeniu 'światłowód do mieszkania.
W polsce (celowo z małej litery - to nie jest ten sam kraj, za który umierali nasi przodkowie) internat leci po łączach Netii oraz Orange. I UPC. Są też inne ale nie znam się na tyle. Na pewno jest BYD-MAN, TOR-MAN i inne miejskie łącza. Jednak to korporacje wiodą prym.
Niedawno Netia dostała spory zastrzyk kasy od Orange (kara za utrudnianie odejścia klientów z Orange). Orange to monopolista który stosuje nieładne zagrywki (jak zwykle francuskie korporacje). Jednak są na tyle mali, że Netia pewnie za to spłaci kredyty.
Orange... oni wyprztykali się z kasy (polski oddział). Teraz opcje są w świecie korpo różne. Jedną z nich jest sprzedaż nierentownej spółki. Inną opcją są inwestycje - i to zrobiło Orange. Chwała im za to :)

Orange zainwestowało w infrastrukturę światłowodową. Na początek w dużych miastach (bo tam najlepiej się to robi - najlepsza stopa zwrotu z inwestycji). Już wcześniej mieli niezłą infrastrukturę - zazwyczaj się ciągnie światłowód do budynku i dalej kable miedziane do mieszkania dzięki czemu mamy powiedzmy do 80 Mbps (może być więcej) w mieszkaniu. Światłowód do mieszkania oferuje większą przepustowość ale wymaga w mieszkaniu konwertera sygnału z optycznego na "zwykłą sieć".

Strona jest nieaktualna. Orange to korpo więc narzuca na sprzedawców wymogi - a w tych interesie jest aby jak najpóźniej można było zamówić usługę przez internet. Dlatego musiałem skorzystać z usług pani przedstawicielki orange.

Umowa jest spoko nawet ale są kruczki i jest problem. Pani przedstawicielka dostała mój adres email a jej przełożona miała go wpisać do systemu. Niestety system jest na tyle upośledzony, że nie akceptuje znaków. Jakich znaków? Nie wiem dokładnie ale na pewno nie działa plus. I wpisali mi niepoprawny email. Zmiana nie wiem nawet czy jest w pełni możliwa. Do systemu wpisywała dane szefowa pani konsultantki - i to ta szefowa dała dupy bo powinna była się zapytać najpierw.
Kruczki. Na koniec umowa (mam na 24 miesiące) przechodzi na czas nieokreślony i kosztuje wtedy 300zł/miesiąc. Ale jest opcja przedłużęeia automatycznie na kolejne 6 miesięcy i tak w kółko na obecnych warunkach. Zdecydowałem się na to.

TV. Orange razem z NC+ oferuje usługę "TV" i "VoD". Nie korzystam ale kosztuje to nic więc można brać. Od razu dają 2 dekodery i kładą 2 kable więc za friko dostajemy położenie kabli sieciowych :D
To nie jest normalna telewizja więc nie posiadamy w tym momencie odbiornika radiowo telewizyjnego - ten trzeba sobie samemu kupić.
Z tego co widzę, to dają pudełka będące mini-komputerami i prezentujące listę kanałów po sieci. Niestety pokazują wszystko a nie tylko to, co wykupiliśmy. Interfejs mógł by być lepszy. Ja w każdym razie nie używam TV nic a nic.
Z minusów to fakt, że "funbox", czyli odbiornik TV musi być podłączony bezpośrednio do routera. Ale pewnie się to da obejść na różne sposoby.

VoIP. Dają za friko telefon na zasadzie VoIP. Coś, co jako SIP działało za czasów Nokia 3210. Ale mało kto używał. Ja używałem. A teraz dają na zasadzie "płać za to, co wydzwonisz". Jest OK :)

Sprzęt. Dają konwerter (urządzenie pobierające prąd - tyle musisz wiedzieć). I router. Wyciąga 1Gbps więc niezły. Taki mały komputerek. Ale 2 śródła prądu są potrzebne.

Montaż. Monterzy instalują światłowód w sposób straszliwy. Nie szanują światłowodu i miałem spore obawy co do jego jakości. Ale o dziwo działa i to nawet nieźle. Pomimo przeciągania siłowo światłowodu przez rynny. Zostawiają po sobie dziury i brzydko położone kable. Ale chłopaki na masówkę jadą mając marżę od instalacji.
A.... koszt instalacji "pokrywa" Orange.

Prędkość. Fajnie wygląda oferta 300Mbps. W miarę tania i szybka. Net daje 322Mbps download i teoretycznie 30Mbps upload (uploadu nie testowałem). Słyszałem, że Orange blokuje usługi konkurencyjne (np. streaming TV i muzyki online) stosując więc praktyki monopolistyczne.

Monday, February 29, 2016

Philips 43PUx4900 as a PC monitor

This post is going to describe an UltraHD  (4k) TV being used as a computer monitor (so this is NOT an audio-video signal receiver).
The screen has 43 inches and native resolution of 3840(×3)x2160 and can do 60Hz. As far as I can tell, this is an RGB matrix with every pixel made of 3 subpixels (r,g,b).
The resolution is too high - 50" screen would be better for UltraHD.
There is no 3D display (would be nice for 3D games).
Screen refresh is good. If you are already fooled by manufacturers then this needs some explanation. Manufacturers would talk about 1600Hz or more refresh rate - but it is a lie as screen is divided into pieces and they are adding values. This screen is told to be 400Hz and it can do full 100Hz what is great (currently best TV's can do up to 200Hz). That is like if you had 4 kids and every was 2 years old... and you were saying that you have 1 child who is 8 years old (as 4x2=8). Another lie is... what is 1Hz. In the past manufacturers provided info how long it would take to switch a single point on the screen from white to black and to white back again. Later on they cheated giving gray-to-gray-to-gray. So this value is saying nothing and it is usually measured in milliseconds (ms). They just wanted to fool people with crazy numbers.
Let's go with the price and features. It costs around $400 so is quite cheap as for 43" UltraHD display. Has no smartTV nor other crap. Like I already mentioned - I'm not considering this as a TV. And "smartTV" can be made by... connecting this to a computer with better results. Although you loose a feature of using 1 remote to control both the "power on" and "smart features".

To use the screen you might connect it using HDMI and optionally ARC (something to connect audio FROM the display). Probably better is to connect PC directly to the speakers.
It is pointless to buy extra expensive gold plated cables. The HDMI signal is digital thus (unless you have way over 5m cable) any cable should be just fine. And there is no such thing as "HDMI 2.0 cable" - just an ordinary cable that costs $2 but has "HDMI certificate sticker".

Annoying features.
The screen has "micro dimming" feature. It can improve quality of a movie but leads to anger only when used with a pc as your screen brightness goes crazy. To turn it off... switch display mode to "picture".
Also remember to avoid static pictures or the screen on without signal - it should not be a big deal but might burn some "ghost image" over the screen.
Windows 10 with this screen does nasty things thanks to its builtin scaling (which cannot be disabled) as "clear type" makes fonts unreadable - just turn font smoothing off.

It has 3 HDMI ports, is quite thick as for LCD and has USB port. More ports are there - refer to Philips docs.

Overall it looks great from 30 cm distance. I'd like to use 50" or more as an UltraHD PC monitor.

Saturday, February 27, 2016

HP Elite 8200 CMT and Windows 10

For several days already I'm trying to update my OS to windows 10. Several showstoppers hit me in my face though.
First the existing OS for upgrade. PC came with dvd's for manufacturer modified bloatware filled windows 7 in either 32 or 64 bit configuration. I'm using the 64 bit version (over 4GB of RAM in use) so it is 4 DVD's load that restores within 4+ hours wiping out entire system's content.
Then you realize that it restored an MBR image. So HDD over 2TiB might be an issue. Change to (U)EFI boot is not trivial but possible.
Then the upgrade to W10. It doesn't work with this modified EFI dual boot mode.
Back to system restore images. Before proceeding it is good to note down w10 serial key. After the bloatware was removed and several hundreds of windows updates were installed (lucky me to have 300 Mbps network connection)... upgrade went well.
But then you think how to set up a clean OS. Microsoft provided a tool to prepare an USB boot drive or DVD. Nowadays USB is the option to use.

Skipping several hardware related issues (HP Elite has custom motherboard with custom power supply and no power for the graphic card - shame on you HP), I have started the USB: press escape during startup, choose boot menu, choose general UDISK 5.0.

Installation went well up to the last step where it showed me a dummy error:
"System Windows nie może zaktualizować konfiguracji rozruchu komputera. Nie można kontynuować instalacji."
Or
"Windows could not update the computer's boot configuration. Installation cannot proceed."

Any idea what to do next to have UEFI based fresh install of Windows 10 preferably with dual boot on HP Elite 8200 CMT?
I'll post updates as it goes by.

Friday, February 5, 2016

Samsung galaxy note 4 sm-n910c

No i stała się tragedia 1go świata: mój telefon padł. I to nie tak delikatnie tylko zgon nagły.
Samsung Galaxy note 2 GT-N7100 po przeszło 2 latach użytkowania zresetował się i utknął na etapie bootloadera (logo samsanga). Recovery pozwoliło mi na stwierdzenie, że NAND flash nie jest widoczny. Po resecie już się nie odpalał ani nawet nie ładował. Wszystkie dane, zaszyfrowane hasła itp. stały się niedostępne. A szkoda - n7100 świetnie mi się spisywał i nie licząc marki, knox-bitu i zamkniętych sterowników był super.

Nowy to Samsung Galaxy note 4 SM-N910C. Porównałem z Huawei Nexus 6p (nie mylić z p6... marketing jak widać w Huawei też działa na niekorzyść klientów). No i wyszło jednoznacznie, że przepłacanie połowy ceny note 4 za coś co nie ma slotu karty pamięci, rysika i nieznacznie się różni to pomyłka.

Teraz o tym nowym. Na minus jest czytnik linii papilarnych który jest 2D (trzeba przesunąć palcem po przycisku a prędkość zawsze jest zła).
Na minus kiepski (w porównaniu np. do s6) aparat.
Kamera pomiaru pulsu nie jest mi potrzebna skoro mam Xiaomi MiBand 1s.
Rysik można włożyć na opak z niefajnymi skutkami.
Grzeje się ciut (to exynos z cpu 8. rdzeniowym w governorze interactive).
Na minus brak roota.
Na minus to, że jest cienki i podatny na złamanie (note 2 był tu lepszy).
Na minus wystający aparat.
Na minus kształt i rozmiar przycisków sprzętowych.
Na minus wersja androida 5.x (podobno planują upgrade).
No i że tylko 3 palce można zapisać.
Na plus konfiguracja i cena, lampa przy kamerce, czytnik kart, gniazdo SIM micro a nie nano, fakt że jest jakiś czytnik linii papilarnych, rysik, 3GB RAM, fast charge i że wsparcie Qi (ładowanie bezprzewodowe co by się gniazdo nie psuło). W n7100 też było wsparcie Qi. Niestety w obydwu potrzeba dokupić odbiornik Qi (i nadajnik rzecz jasna).

Kupiłem szybkę hartowaną od 3mk (twardość 7H) i to też na minus, ponieważ jest za mała - zostaje pusta przestrzeń do brzegu frontu telefonu i szybka ledwie zakrywa wyświetlacz.

W najbliższym czasie będę zapewne chciał uzyskać dostęp do root'a i wyłączenia SELinux. A dalej zmienić governora co by wszystkie 8 rdzeni nie włączyło się przy oddalonym notatniku (nawet jeśli to vim).

Monday, October 19, 2015

MiBand from xiaomi not charging

Today I have experienced (and solved) charging issues with my xiaomi MiBand.
Background: original MiBand was charging just fine previously. I have 2 of them where one has stock firmware. I am using the other one.
When connected, MiBand was not showing any signs of connection. From time to time it was showing 3 dots for a moment (last one was blinking). About 1-2 seconds later it looked  if it was dead.
Solution: clean the MiBand, try connecting once more. If it is still not working then hit it gently - it should start vibrating.

Tuesday, October 6, 2015

Eh, uh... maven

No i stanęło siem. Po kilku ładnych latach przerwy jestem znowu w projekcie JAVA'owym.
Czyję się obco, ponieważ:
  • Pracuję z kolegami, którzy mają duuuużo więcej doświadczenia niż ja. Ale to jest fajne ponieważ mogę się uczyć od nich i brać dobry przykład z innych.
  • Jestem tu nowy. Ostatnio pracowałem komercyjnie pełną gębą z JAVA w czasach JAVA 1.3. Od tej ery minęło już sporo czasu. JAVA 1.4. 1.5. 1.6. 1.7. Każde to inna era w świecie JAVA. W zasadzie muszę się wszystkiego uczyć od nowa.
  • Dotychczas pracowałem z dużymi bazami danych (głównie data warehouse). I programowaniem raczej strukturalnym niż obiektowym. Przetwarzaniem grupowym a nie pracą na pojedynczych obiektach. Te przeskok na zupełnie inny tor.
  • Nie chcę obciążać kolegów (a i tak to częściowo robię) przez pomoc/edukacje dla mnie. W projekcie jest zapi**** i nie mają czasu aby mnie wdrażać.
  • Wskoczyłem do już toczącego się projektu, który miał trwać łącznie ~6 tygodni.
Jedną z (wielu) nowości jest dla mnie maven. Spróbuję w krótce (i pewnie nierzetelnie) opisać moje spostrzeżenia na temat tego "cosia".

Maven to taki sposób opisywania/budowania/uruchamiania/... projektów.
Składa się z wielu plików .pom opisujących jak pracować z projektami. A każdy projekt jest inny i korzysta z setek (tysięcy) innych projektów.
Aby to wszystko współdziałało opisujemy projekty, ich wersje i zależności od innych projektów (w wersjach). Maven sam tym odpowiednio zarządza. Aby ściągnąć takie "projekty" musimy mieć otwarty dostęp do internetu (mało bezpieczne) lub też wystawione wybrane repozytoria dla nas (np. na jakimś serwerze działającym jako specyficzne proxy...).
Maven nie wymaga skomplikowanej instalacji. Rozpakować i tyle.
Konfiguracja jednak się przydaje:
  • Zazwyczaj instalujemy JDK. I ustawiamy zmienne środowiskowe: JAVA_HOME oraz dopisujemy ${JAVA_HOME}/bin do $PATH.
  • Możemy ustawić zmienną M2_HOME - tam maven ściąga masę plików (i trzyma konfigurację naszego "komputera").
  • Maven'a z założenia uruchamiamy gdziekolwiek i powinien zawsze działać tak samo lub podobnie. Nie podajemy parametrów - on nie jest od tego. Zazwyczaj odpalamy "mvn clean install" lub coś podobnego. "clean" i "install" to profile, które chcemy włączyć.
  • Ale ja jednak chcę mieć konfigurację inną niż koledzy - oni nie lubią kolorków, czytelności, vim'a i innych (w przeciwieństwie do mnie). Tutaj mam 2 możliwości: zmienne mavena'a (maven properties) i/lub profile maven'a. W skrócie: mogę stworzyć własne profile nie będące częścią projektu. Profile mogą być zawsze aktywne. I mogą zmienić/przesłonić dowolną inną rzecz w projekcie.
Praca z mavenem jest jak dla mnie ciężka. Każdy projekt jest inny. Maven wymaga aby zdefiniować od czego zależy nasz projekt i w jakiej wersji jest zależność. W moim rozumieniu (definicja się różni) dany projekt zależy od innych projektów (zdefiniowanych przez parę grupa+artefakt które identyfikują jakiś projekt) oraz wersji danego projektu (można je określać dośc elastycznie).
Zazwyczaj nasz projekt zależy od wielu projektów. A te od innych projektów. A co jeśli te projekty zależą od jednego tego samego projektu ale w różnych wersjach? I tu się przydaje to, że projekt definiujemy przez parę grupa+artefakt.

Mam nadzieję, że dobrze to rozumiem... jak do czegoś sensownego dojdę to zmienę ten wpis... może błędy poprawię?

Thursday, July 30, 2015

Czuję się wydymanym przez UPC

Od przeszło 2. lat posiadam internet od UPC. Obecnie umowa obowiązuje na czas nieokreślony.
Dziś sprawdziłem ofertę na stronie UPC i uwierzyłem w kłamstwa, które umieścili na swojej stronie: rzekomo mogę zmienić umowę na świadczenie usług internetowych na prędkość 120Mbps płacąc przy tym 79zł miesięcznie i 1zł za instalację.
Muszę jedynie spełniać wymagania: być nowym klientem lub klientem niezwiązanym promocją posiadającym tylko jedną usługę.
Okazuje się jednak, że to nieprawda.
Regulamin wyklucza osoby posiadające już internet od UPC.
Konsultanci UPC nie mogą (lub nie chcą) zaproponować mi oferty porównywalnej z tą "dla nowych" klientów. Piszę "dla nowych", ponieważ informacja ze strony o dostępności usługi dla "obecni klienci UPC posiadający jedną usługę i niebędący na zobowiązaniu promocyjnym" jest albo nieprawdziwa, albo UPC ma u siebie bajzel i nie udostępnia mi takiej opcji.
Czuję, że moja obecna umowa z UPC jest nieuczciwa - dlatego też ją za chwilę rozwiążę. Konkurencja też istnieje.

W skrócie: informacje na stronie internetowej UPC są nierzetelne i kłócą się z tym, co jest w regulaminach. UPC gra nie fair to korzystam z prawa do odstąpienia od umowy :)